dużo osób interesuje się teraz takimi bardziej naturalnymi podejściami 🙂, sama dieta św. Hildegardy mocno opiera się na prostym jedzeniu i odciążaniu organizmu, choć z tym „oczyszczaniem z toksyn” trzeba podchodzić rozsądnie, bo organizm ma do tego własne mechanizmy. Fajne jest natomiast to, że coraz więcej uwagi zwraca się na jelita i mikrobiotę, bo to one mocno wpływają na samopoczucie i metabolizm. Przy takich tematach przewija się też akkermansia muciniphila mucT w formie pasteryzowanej 🙂,