Patrząc na rynek, mam wrażenie, że dużo osób działa tak: zarabiam w EUR, a kredyt mieszkaniowy w PLN biorę, bo nieruchomość jest w Polsce. Ekspert Wrocław https://www.xn--doradcawrocaw-6hc.pl/post/zarabiasz-w-euro-lub-usd-na-b2b-kredyt-hipoteczny-w-pln-jest-mo%C5%BCliwy-nawet-gdy-bank-mowi-nie opisuje, że bank może powiedzieć „nie”. Czy ktoś z Was ma doświadczenie, czy lepiej najpierw ułożyć finanse (np. 3–6 miesięcy regularnego przewalutowania, porządek na kontach), a dopiero potem iść do banku? Interesuje mnie, co realnie poprawia odbiór wniosku.
|